Czarne na czarnym
[14.05–03.07.2011]
Czy Śląsk rzeczywiście jest czarny? Odpowiedzią na to pytanie jest wystawa grafik śląskich twórców nieprofesjonalnych ukazująca pejzaż regionu, wnętrza kopalń i legendy górnicze oraz charakterystycznych dla Ziemi Śląskiej i z pewnością niesłusznie utożsamianych z popularną przed laty „galanterią pamiątkarską” rzeźb w węglu. Monochromatyczne linoryty, posługujące się podobnie jak czarno-biała fotografia jedynie walorowaniem czerni na białym tle, zmuszają odbiorcę do uruchomienia wyobraźni i pokazują, że wbrew pozorom Śląsk nie jest i nigdy nie był czarny, że kryje w sobie całą paletę kolorów, a jego historia i tradycja świadczą o bogatej i barwnej kulturze.
![]() |
![]() |
Domeną prezentowanych na wystawie prac najbardziej znanych
śląskich grafików nieprofesjonalnych – Jana Nowaka, Franciszka Kurzei, Rudolfa
Riedla i Józefa Rockstroha – są przede wszystkim motywy związane z dziejami i
tradycyjną obyczajowością oraz współczesnością Górnego Śląska. Głębokie
przywiązanie do wszystkiego, co śląskie, poparte jest naturalnym, ale i bardzo
wnikliwym rozumieniem mentalności Ślązaków. Śląskość, o której tyle się ostatnio
dyskutuje, jest w tej twórczości elementem najbardziej wyrazistym – nie jest ani
wydumana, ani nieokreślona, jest konkretna, taka wprost: z familokami, z laubą,
hałdą, chlywikami, z kozą pasącą się pod kominem i festynami, na których
lało się piwo… Ale również taka, która walczy ze stereotypami i upomina się o
własną godność.
Nawiązując do przyszłej siedziby Muzeum Śląskiego, wystawa uzupełniona będzie wydrukami archiwalnych fotografii ukazujących kopalnię „Ferdynand” – późniejszą „Katowice”. Związek tej kopalni z autorami grafik prezentowanych na wystawie jest bardzo bliski – wszyscy bowiem byli jej pracownikami i skupiali się w działającej przy niej grupie plastycznej „Gwarek ’58”. I chociaż miejsce to zmienia swój charakter, przekształcając się w jedną najnowocześniejszych i najbardziej znaczących kulturotwórczych instytucji na Śląsku, to śląscy graficy nieprofesjonalni będą tam nie gośćmi, ale współgospodarzami.
Kurator wystawy: Sonia WIlk
Partonat medialny











